1. Strona główna
  2. >
  3. Studia w Irlandii

Ten artykuł to stąpanie po cienkim lodzie. Ale co tam, po konsultacjach z wieloma osobami, które nieświadomie podjęły naprawdę złą decyzję co do uczelni lub kierunku studiów, wiem, że jest to temat, który musimy poruszyć. Dziś o „czerwonych flagach”.

 

Jak wybrać uczelnię za granicą
  • University of [Airport Town]. Wiem, że to brzmi jak żart, ale one istnieją. Przynajmniej jest tam blisko na lotnisko.
  •  

    Co zrobić jeśli wiem, że TOP10 uczelni jest poza moim zasięgiem, a chcę studiować za granicą?

    Aplikować do TOP20. Lub do TOP30 danego kraju, ale nie niżej. Odpowiedź prosta, która może dla Was brzmieć jak wcale-nie-odpowiedź, niemniej w EduCat na pierwszym miejscu stawiamy Wasze dobro w długim terminie (perspektywa 5-10 lat) i na wielu przykładach nauczyliśmy się już, że w perspektywie 3-6 lat lepiej radzi sobie osoba, która poszła na wiodącą polską uczelnię niż na uczelnię poniżej TOP30 dla danego kraju, z wyjątkiem USA, gdzie z uwagi na wielkość kraju i liczbę uczelni, dobrych instytucji jest dużo więcej niż 30 i śmiało można iść do TOP 50. Jeśli nie uda Wam się dostać na dobrą uczelnię na licencjat, możecie za kilka lat spróbować na magisterkę lub doktorat; pamiętajcie tylko, że będzie to stosunkowo proste do osiągnięcia tylko jeśli pójdziecie na TOP5-10 uczelnię w Polsce i dostaniecie na niej dobrą średnią na poziomie licencjatu.

    Pamiętajcie też, że to, czy się dostaniecie, naprawdę zależy w 99% od jakości Waszej aplikacji (pozostały 1% to tzw. „fart” – humor osoby czytającej w danym dniu aplikacje czy jakość aplikacji innych osób). Aplikowanie na studia to sport – trzeba znać technikę i mieć przećwiczone wszystkie chwyty. To właśnie tym zajmuje się EduCat. Po złożeniu aplikacji z już prawie 200 osobami przez ostatnie 6 lat, poznaliśmy ten proces od środka, przeczytaliśmy setki draftów aplikacji, spędziliśmy tysiące godzin na poprawianiu ich. Wiemy, z jakim pierwszym draftem przychodzą do nas nawet osoby, które pod względem profilu (osiągnięć szkolnych i pozaszkolnych) są niesamowite, niemniej nie są wyćwiczone w tym „sporcie” (aplikowaniu na studia). Zamiast ryzykować, że Twoja aplikacja również trafi od razu do kosza ze względu na jakiś mały (lub duży) szczegół, o którym nie wiesz, Wypełnij formularz poniżej, a pomożemy Ci w aplikacji!

     

      Chcę studiować za granicą



       

      Jak zmaksymalizować szansę, że uda się dostać do TOP10 uczelni już na poziomie licencjatu?

      Aplikować do możliwie dużej liczby krajów, w których da się uczyć po angielsku (chyba, że macie to szczęście posługiwania się trzecim językiem). Studia za granicą to nie tylko UK i USA. Świetne uniwersytety istnieją też w Holandii, Włoszech, Irlandii, Danii czy Szwecji, a także mniej oczywistych Czechach i Belgii. Pomagamy oczywiście w aplikacji na studia we wszystkich tych krajach.

       

      Co zrobić, jeśli nie jestem pewien lub pewna, że dobrze wybieram?

      Pisać, dzwonić do nas lub umówić się na bezpłatną konsultację!

      EduCat pomoże Ci w procesie aplikacji na studia za granicą. Nasi Mentorzy wspierają uczniów na różnym etapie przygotowań do aplikacji – czy potrzebujesz pomocy z systemem aplikacyjnym, kwestiami przed wyjazdem na studia czy całym procesem od początku do końca. Z całego wsparcia możesz skorzystać w jednym miejscu – na platformie EduCat.

      W międzyczasie wypełnij formularz, a my pomożemy Ci rozpocząć przygotowania do aplikacji na studia za granicą.

       

        Chcę studiować za granicą



         

      • University of [Airport Town]. Wiem, że to brzmi jak żart, ale one istnieją. Przynajmniej jest tam blisko na lotnisko.
      •  

        Co zrobić jeśli wiem, że TOP10 uczelni jest poza moim zasięgiem, a chcę studiować za granicą?

        Aplikować do TOP20. Lub do TOP30 danego kraju, ale nie niżej. Odpowiedź prosta, która może dla Was brzmieć jak wcale-nie-odpowiedź, niemniej w EduCat na pierwszym miejscu stawiamy Wasze dobro w długim terminie (perspektywa 5-10 lat) i na wielu przykładach nauczyliśmy się już, że w perspektywie 3-6 lat lepiej radzi sobie osoba, która poszła na wiodącą polską uczelnię niż na uczelnię poniżej TOP30 dla danego kraju, z wyjątkiem USA, gdzie z uwagi na wielkość kraju i liczbę uczelni, dobrych instytucji jest dużo więcej niż 30 i śmiało można iść do TOP 50. Jeśli nie uda Wam się dostać na dobrą uczelnię na licencjat, możecie za kilka lat spróbować na magisterkę lub doktorat; pamiętajcie tylko, że będzie to stosunkowo proste do osiągnięcia tylko jeśli pójdziecie na TOP5-10 uczelnię w Polsce i dostaniecie na niej dobrą średnią na poziomie licencjatu.

        Pamiętajcie też, że to, czy się dostaniecie, naprawdę zależy w 99% od jakości Waszej aplikacji (pozostały 1% to tzw. „fart” – humor osoby czytającej w danym dniu aplikacje czy jakość aplikacji innych osób). Aplikowanie na studia to sport – trzeba znać technikę i mieć przećwiczone wszystkie chwyty. To właśnie tym zajmuje się EduCat. Po złożeniu aplikacji z już prawie 200 osobami przez ostatnie 6 lat, poznaliśmy ten proces od środka, przeczytaliśmy setki draftów aplikacji, spędziliśmy tysiące godzin na poprawianiu ich. Wiemy, z jakim pierwszym draftem przychodzą do nas nawet osoby, które pod względem profilu (osiągnięć szkolnych i pozaszkolnych) są niesamowite, niemniej nie są wyćwiczone w tym „sporcie” (aplikowaniu na studia). Zamiast ryzykować, że Twoja aplikacja również trafi od razu do kosza ze względu na jakiś mały (lub duży) szczegół, o którym nie wiesz, Wypełnij formularz poniżej, a pomożemy Ci w aplikacji!

         

          Chcę studiować za granicą



           

          Jak zmaksymalizować szansę, że uda się dostać do TOP10 uczelni już na poziomie licencjatu?

          Aplikować do możliwie dużej liczby krajów, w których da się uczyć po angielsku (chyba, że macie to szczęście posługiwania się trzecim językiem). Studia za granicą to nie tylko UK i USA. Świetne uniwersytety istnieją też w Holandii, Włoszech, Irlandii, Danii czy Szwecji, a także mniej oczywistych Czechach i Belgii. Pomagamy oczywiście w aplikacji na studia we wszystkich tych krajach.

           

          Co zrobić, jeśli nie jestem pewien lub pewna, że dobrze wybieram?

          Pisać, dzwonić do nas lub umówić się na bezpłatną konsultację!

          EduCat pomoże Ci w procesie aplikacji na studia za granicą. Nasi Mentorzy wspierają uczniów na różnym etapie przygotowań do aplikacji – czy potrzebujesz pomocy z systemem aplikacyjnym, kwestiami przed wyjazdem na studia czy całym procesem od początku do końca. Z całego wsparcia możesz skorzystać w jednym miejscu – na platformie EduCat.

          W międzyczasie wypełnij formularz, a my pomożemy Ci rozpocząć przygotowania do aplikacji na studia za granicą.

           

            Chcę studiować za granicą



             

            [/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

             

              • University of Oxford [Another Name], University of Cambridge [Another Name], Oxford/Cambridge School of [Name of Subject], tak naprawdę wszystko zawierające w sobie fragment nazwy prestiżowej uczelni co nie jest jednak tą uczelnią. Oczywisty, wyświechtany trik marketingowy, na który jednak wielu się nabiera – „w końcu to w Oxfordzie”.
              • London / EU / World [School of Whatever], [Whatever] School of New York / Paris / Berlin / Milan etc. – jak wyżej, tylko tu jedziemy na reputacji danego miasta jako ośrodka biznesowego, finansowego, kulturowego czy innego. Szkoła taka nie ma zwykle żadnych plusów poza byciem w danym mieście, choć zwykle nawet nie jest tak naprawdę w centrum tego miasta, tylko na jego obrzeżach, w niebezpiecznej, biednej dzielnicy z niższym niż w centrum czynszem z powierzchnię.
              • Global School of Banking, World School of Art, International School of Finance etc. Tak samo w Polsce jak i za granicą, powstaje coraz więcej instytucji, które mogą nawet nie mieć statusu uniwersytetu, jadą jednak na fali popularności danej dziedziny w danym punkcie w czasie lub wśród uczniów generalnie i swoje kampanie marketingowe kierują do uczniów, którzy prawdopodobnie nie dostaną się na wiodące w rankingach uczelnie. Takie miejsca to zwykle wydmuszki, z niskiej jakości standardami, słabą kadrą, zerową rozpoznawalnością wśród pracodawców itp. Wracając do punktu No. 1 – patrzcie na oficjalne rankingi.
              • University of [Airport Town]. Wiem, że to brzmi jak żart, ale one istnieją. Przynajmniej jest tam blisko na lotnisko.

             

            Co zrobić jeśli wiem, że TOP10 uczelni jest poza moim zasięgiem, a chcę studiować za granicą?

            Aplikować do TOP20. Lub do TOP30 danego kraju, ale nie niżej. Odpowiedź prosta, która może dla Was brzmieć jak wcale-nie-odpowiedź, niemniej w EduCat na pierwszym miejscu stawiamy Wasze dobro w długim terminie (perspektywa 5-10 lat) i na wielu przykładach nauczyliśmy się już, że w perspektywie 3-6 lat lepiej radzi sobie osoba, która poszła na wiodącą polską uczelnię niż na uczelnię poniżej TOP30 dla danego kraju, z wyjątkiem USA, gdzie z uwagi na wielkość kraju i liczbę uczelni, dobrych instytucji jest dużo więcej niż 30 i śmiało można iść do TOP 50. Jeśli nie uda Wam się dostać na dobrą uczelnię na licencjat, możecie za kilka lat spróbować na magisterkę lub doktorat; pamiętajcie tylko, że będzie to stosunkowo proste do osiągnięcia tylko jeśli pójdziecie na TOP5-10 uczelnię w Polsce i dostaniecie na niej dobrą średnią na poziomie licencjatu.

            Pamiętajcie też, że to, czy się dostaniecie, naprawdę zależy w 99% od jakości Waszej aplikacji (pozostały 1% to tzw. „fart” – humor osoby czytającej w danym dniu aplikacje czy jakość aplikacji innych osób). Aplikowanie na studia to sport – trzeba znać technikę i mieć przećwiczone wszystkie chwyty. To właśnie tym zajmuje się EduCat. Po złożeniu aplikacji z już prawie 200 osobami przez ostatnie 6 lat, poznaliśmy ten proces od środka, przeczytaliśmy setki draftów aplikacji, spędziliśmy tysiące godzin na poprawianiu ich. Wiemy, z jakim pierwszym draftem przychodzą do nas nawet osoby, które pod względem profilu (osiągnięć szkolnych i pozaszkolnych) są niesamowite, niemniej nie są wyćwiczone w tym „sporcie” (aplikowaniu na studia). Zamiast ryzykować, że Twoja aplikacja również trafi od razu do kosza ze względu na jakiś mały (lub duży) szczegół, o którym nie wiesz, Wypełnij formularz poniżej, a pomożemy Ci w aplikacji!

             

              Chcę studiować za granicą



               

              Jak zmaksymalizować szansę, że uda się dostać do TOP10 uczelni już na poziomie licencjatu?

              Aplikować do możliwie dużej liczby krajów, w których da się uczyć po angielsku (chyba, że macie to szczęście posługiwania się trzecim językiem). Studia za granicą to nie tylko UK i USA. Świetne uniwersytety istnieją też w Holandii, Włoszech, Irlandii, Danii czy Szwecji, a także mniej oczywistych Czechach i Belgii. Pomagamy oczywiście w aplikacji na studia we wszystkich tych krajach.

               

              Co zrobić, jeśli nie jestem pewien lub pewna, że dobrze wybieram?

              Pisać, dzwonić do nas lub umówić się na bezpłatną konsultację!

              EduCat pomoże Ci w procesie aplikacji na studia za granicą. Nasi Mentorzy wspierają uczniów na różnym etapie przygotowań do aplikacji – czy potrzebujesz pomocy z systemem aplikacyjnym, kwestiami przed wyjazdem na studia czy całym procesem od początku do końca. Z całego wsparcia możesz skorzystać w jednym miejscu – na platformie EduCat.

              W międzyczasie wypełnij formularz, a my pomożemy Ci rozpocząć przygotowania do aplikacji na studia za granicą.

               

                Chcę studiować za granicą



                 

                [/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

                Decyzję o wyborze kierunku i uczelni podejmujecie zwykle mając 18-20 lat, nie wiedząc jeszcze za wiele o dostępnych opcjach, nie znając za wielu osób, które już podjęły takie decyzje, a co dopiero ukończyły te uczelnie i weszły na rynek pracy. W polskich szkołach ani nawet polskim Internecie nie mieliście dotychczas dostępu do rzetelnej wiedzy o studiach za granicą. Dzisiejszy artykuł zainspirowany jest obserwacją, że na Wasze decyzje co do kierunku i uczelni wpływają często ludzie, firmy, fundacje (i „fundacje”) lub same uczelnie, którym niekoniecznie zależy tylko i wyłącznie na Waszym dobrze. By ułatwić Wam bardziej świadome decyzje, odsłaniamy dziś „czerwone flagi”.

                 

                Skąd fenomen uczelni-krzaka? Dlaczego ktokolwiek wybiera takie uczelnie?

                Decyzję co do studiów rzadko kto podejmuje w pełni samodzielnie. Rodzice, znajomi czy nauczyciele są zwykle równie nieświadomi ogromu opcji, ich wad i zalet jak Wy, gdy wyruszacie na tę przeprawę. Tu na scenę wkraczają różni doradcy od studiów za granicą, w formie firm, fundacji lub osób prywatnych. My również, zespół EduCat, jesteśmy takimi doradcami. To, co nas odróżnia od 99% podmiotów na rynku to bezwzględna polityka „obiektywnej opinii” – jeśli uważamy, że najlepszą opcją dla Ciebie jest nieskorzystanie z żadnego doradztwa i zostanie na studiach w Polsce, powiemy Ci to wprost na pierwszym spotkaniu, a także niepodejmowanie przez nas żadnych współpracy z uczelniami, które płaciłyby nam za sugerowanie Wam, że są świetnym wyborem. Wasza najlepsza możliwa decyzja (w świetle Waszych planów, marzeń, ambicji i możliwości finansowych) jest naszym najwyższym priorytetem. Tu nasuwa się pytanie – co niby inni robią inaczej?

                Pewnie zastanawiacie się, dlaczego ktoś miałby polecać Wam opcje, które wcale nie są dla Was najlepsze. Odpowiedź jest najprostsza z możliwych – jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Kto i jak przykłada rękę do szkodliwych praktyk na polskim rynku edukacyjnym? Podmioty te można skategoryzować jak niżej:

                 

                  • Firmy i fundacje doradcze opierające się na modelu prowizyjnym, zwykle ukrytym pod przykrywką „uczelni partnerskich”. Na polskim rynku istnieje wiele firm czy spółek innego typu (często łączącym działalności jako firma i fundacja celem optymalizacji), które „na jedną nogę” oferują doradztwo w aplikacji na prestiżowe uniwersytety, a „na drugą nogę” oferują darmowe doradztwo w aplikacji na uczelnie, na które dostanie się praktycznie każdy i pobierają od takich uczelni opłatę „od łebka”. Darmowe doradztwo zwraca się więc firmie tak długo, jak długo uczeń zdecyduje się na pójście na taką uczelnię i zapłacenie tam czesnego. Pomoc w aplikacji jest tu raczej iluzją, bo na taką uczelnię dostał by się każdy. Dzięki temu firma taka zarabia zarówno na ambitnych uczniach z dobrymi ocenami i osiągnięciami, oferując im doradztwo w aplikacji na dobre uczelnie, jak i na uczniach h, którzy na te najlepsze uczelnie mają małą szansę. Nie krytykowałabym tej praktyki gdyby tym słabszym akademicko uczniom nie sugerowano, że: (a) uczelnie, na które aplikują są prestiżowe i warto na nie iść i (b) do aplikacji na nie potrzebna jest pomoc. Krytykuje, ponieważ w tym roku miałam styczność z min. 5 osobami, które albo z takich uczelni trzeba było wyciągać i aplikować gdzie indziej, albo ogromnie żałują, że na nie poszły. Dla mnie to sytuacja nie do zaakceptowania.
                  • Osoby prywatne, nazywający się doradcami (consultants), często zagraniczni, praktykujący to samo, co powyżej. Często starają się ze wszystkich sił wdać się w łaski dyrekcji prywatnych szkół (najlepiej IB) i zyskać łatwy dostęp do wszystkich ich uczniów. Tak jak w sytuacji powyżej, mocniejszym akademicko uczniom oferują tradycyjne doradztwo, a słabszych, jak wyżej, kierują do „zaprzyjaźnionych” uczelni.
                  • Uczelnie. Zwłaszcza po Brexicie, wiele brytyjskich uczelni stanęło na skraju bankructwa. To dlatego, że aplikanci z UE zaczęli coraz bardziej aplikować na zasadzie „jak dostanę się na uczelnię z TOP10 to idę, jak nie, to odpuszczam (na ten rok) temat”. Uczelnie z dołów rankingów zaczęły więc cierpieć na znaczny niedobór studentów. Przychody uczelni są bezpośrednio zależne od liczby studentów i płaconego przez nie czesnego, więc biorąc pod uwagę, że na czesne nałożony jest górny limit i większość uczelni i tak pobiera maksymalną możliwą stawkę, jedyny lewar, którym można tu operować jest liczba studentów. Gdy ona spada, uczelnia zostaje bez pieniędzy na utrzymanie kadry akademickiej, administracyjnej, badań, sprzętu, budynków i wielu innych, pogarszając jeszcze warunki dla już studiujących tam studentów. To kolejny powód, dla którego naprawdę nie warto iść na uczelnię poniżej TOP20. I właśnie z tego powodu w ostatnich latach widzimy coraz więcej reklam uczelni, o których nigdy wcześniej nie słyszeliśmy, targów uczelni (online i offline), specjalnych ofert (zwanych czasem stypendiami, ale o tym mowa poniżej itp.) Pamiętajcie, że najlepszą reklamą uczelni nie jest reklama płatna czy zorganizowane za duże pieniądze targi, tylko rozpoznawalność zbudowana przez dostarczanie jakości przez lata. Jakość to z kolei satysfakcja studentów i osiągnięcia absolwentów na rynku pracy. Te dwa z kolei są odwzorowane w oficjalnych rankingach uczelni, jak QS World University Rankings czy World University Rankings | Times Higher Education. Jeśli uczelni nie ma tam w TOP20, to chyba już rozumiesz, po co jej płatna reklama.

                 

                 

                Jak rozpoznać uczelnię-krzak? Czerwone flagi

                 

                  • Niska widoczność w rankingach. Rankingi to nie wszystko, słyszymy na każdym spotkaniu ze szkolnym doradcą zawodowym (osoby, które ogromnie szanujemy!). To prawda, to na pewno nie wszystko. Każdy z nich pokazuje co innego, ponieważ mają różnie ustawione wagi dla poszczególnych czynników, i inne mierniki tych czynników. Wciąż jednak w dużej mierze sygnalizują one jakość danej uczelni, jej rozpoznawalność na rynku pracy i wśród innych uczelni, na które potem będziecie być może aplikować na kolejny stopień studiów. Sugerowałabym więc nie aplikowanie na uczelnie poniżej TOP20 dla danego kraju lub TOP50 dla świata. Oczywiście, jeśli dana uczelnia oferuje idealny dla Was kierunek, ma profesora, z którym chcecie pracować lub jakikolwiek inny unikalny dla niej element, sprawiający, że wiecie że to jest „Wasza uczelnia”, to nie patrzcie na rankingi. Takie przypadki są jednak rzadkie.
                  • Duża liczba „stypendiów”. Pamiętajcie, że uczelnia to też biznes. Wiele „stypendiów” to po prostu zniżki ukryte pod bardziej przyjemną dla ucha, nawiązującą do (mitu) merytokracji nazwą. Medal mnogości stypendiów na danej uczelni ma dwie strony: pozytywną – jeśli dana uczelnia ma dużo stypendiów, to być może ukończyło ją wiele osób, którym bardzo dobrze się dziś powodzi i fundują te stypendia – tak często jest na renomowanych amerykańskich uczelniach, a także na Oxfordzie i Cambridge; i negatywną – dużo stypendiów pokrywających 5-20% czesnego sugeruje, że uczelnia ma problem z zapełnieniem liczby miejsc i chce skusić wahających się aplikantów przynętą finansową. Napisze o tym oddzielny artykuł, ale na dziś sugeruję, by policzyć sobie, ile finansowo da Wam dana uczelnia (znaleźć w internecie lub oszacować różnicę w zarobkach między nią a alternatywą) i policzyć, w jakim okresie Wam się zwróci ta inwestycja. Jest mała szansa, że obniżka wielkości 5-20% znacząco wpłynie na tę kalkulację, ale szczerze zachęcam do obliczeń.
                  • Online. Tak, wiem, studia stacjonarne są tak bardzo 2019. Nadeszły nowe czasy, rzeczywistość post-pandemiczna, praca zdalna i takie różne. 100% zgadzam się, że rzeczywistość się zmieniła, w wielu aspektach na lepsze. Byłam jednak na studiach (stacjonarnych i zdalnych, dziennych i weekendowych), a także pomagałam już prawie 200 osobom, które na różne typy studiów poszły i bez wahania mogę powiedzieć, że kluczowym elementem dla większości osób są nowe znajomości, które dużo trudniej zawrzeć online. Jeśli więc uniwersytet szczyci się tym, że jest 100% online, podejmujcie decyzję świadomie, zdając sobie sprawę, że nie skorzystacie za bardzo z tego ważnego elementu całej edukacyjnej układanki. Z perspektywy uczelni, online t przede wszystkim sposób na zwiększenie liczby studentów na danym roczniku i kursie przy jednoczesnym zminimalizowaniu czynszu za powierzchnię. Jestem z wykształcenia ekonomistką i w 100% to rozumiem, niemniej, osobiście nie polecam studiów 100% online i nie znam osoby, która by na ten aspekt społeczny choć trochę nie narzekała.
                  • Rankingi i nagrody wspominane na stronach uczelni. W ostatnich latach pojawił się ciekawy fenomen czy też może nisza rynkowa – „nagrody do kupienia”. Za kilkaset czy kilka tysięcy funtów czy dolarów można kupić jakiś Great University Award czy jakąkolwiek inną statuetkę, odbywają się nawet gale, gdzie się je wręcza. No cóż, późny kapitalizm. Nie ufajcie żadnej wspomnianej nagrodzie czy miejscu w rankingu dopóki nie zobaczycie odzwierciedlenia tego odznaczenia w faktycznej pozycji w oficjalnych rankingach, jak QS World University Rankings czy World University Rankings | Times Higher Education.
                  • Nazewnictwo. Ten punkt może wydawać się głupi i trudny do wytłumaczenia, bez podania konkretnych przykładów, a tego nie mogę zrobić ze względów prawnych. Wciąż jednak, zakładam, ze mam tu samych mądrych czytelników, więc mam nadzieję, że się domyślicie. Przykłady:

                 

                 

                  • University of Oxford [Another Name], University of Cambridge [Another Name], Oxford/Cambridge School of [Name of Subject], tak naprawdę wszystko zawierające w sobie fragment nazwy prestiżowej uczelni co nie jest jednak tą uczelnią. Oczywisty, wyświechtany trik marketingowy, na który jednak wielu się nabiera – „w końcu to w Oxfordzie”.
                  • London / EU / World [School of Whatever], [Whatever] School of New York / Paris / Berlin / Milan etc. – jak wyżej, tylko tu jedziemy na reputacji danego miasta jako ośrodka biznesowego, finansowego, kulturowego czy innego. Szkoła taka nie ma zwykle żadnych plusów poza byciem w danym mieście, choć zwykle nawet nie jest tak naprawdę w centrum tego miasta, tylko na jego obrzeżach, w niebezpiecznej, biednej dzielnicy z niższym niż w centrum czynszem z powierzchnię.
                  • Global School of Banking, World School of Art, International School of Finance etc. Tak samo w Polsce jak i za granicą, powstaje coraz więcej instytucji, które mogą nawet nie mieć statusu uniwersytetu, jadą jednak na fali popularności danej dziedziny w danym punkcie w czasie lub wśród uczniów generalnie i swoje kampanie marketingowe kierują do uczniów, którzy prawdopodobnie nie dostaną się na wiodące w rankingach uczelnie. Takie miejsca to zwykle wydmuszki, z niskiej jakości standardami, słabą kadrą, zerową rozpoznawalnością wśród pracodawców itp. Wracając do punktu No. 1 – patrzcie na oficjalne rankingi.
                  • University of [Airport Town]. Wiem, że to brzmi jak żart, ale one istnieją. Przynajmniej jest tam blisko na lotnisko.

                 

                Co zrobić jeśli wiem, że TOP10 uczelni jest poza moim zasięgiem, a chcę studiować za granicą?

                Aplikować do TOP20. Lub do TOP30 danego kraju, ale nie niżej. Odpowiedź prosta, która może dla Was brzmieć jak wcale-nie-odpowiedź, niemniej w EduCat na pierwszym miejscu stawiamy Wasze dobro w długim terminie (perspektywa 5-10 lat) i na wielu przykładach nauczyliśmy się już, że w perspektywie 3-6 lat lepiej radzi sobie osoba, która poszła na wiodącą polską uczelnię niż na uczelnię poniżej TOP30 dla danego kraju, z wyjątkiem USA, gdzie z uwagi na wielkość kraju i liczbę uczelni, dobrych instytucji jest dużo więcej niż 30 i śmiało można iść do TOP 50. Jeśli nie uda Wam się dostać na dobrą uczelnię na licencjat, możecie za kilka lat spróbować na magisterkę lub doktorat; pamiętajcie tylko, że będzie to stosunkowo proste do osiągnięcia tylko jeśli pójdziecie na TOP5-10 uczelnię w Polsce i dostaniecie na niej dobrą średnią na poziomie licencjatu.

                Pamiętajcie też, że to, czy się dostaniecie, naprawdę zależy w 99% od jakości Waszej aplikacji (pozostały 1% to tzw. „fart” – humor osoby czytającej w danym dniu aplikacje czy jakość aplikacji innych osób). Aplikowanie na studia to sport – trzeba znać technikę i mieć przećwiczone wszystkie chwyty. To właśnie tym zajmuje się EduCat. Po złożeniu aplikacji z już prawie 200 osobami przez ostatnie 6 lat, poznaliśmy ten proces od środka, przeczytaliśmy setki draftów aplikacji, spędziliśmy tysiące godzin na poprawianiu ich. Wiemy, z jakim pierwszym draftem przychodzą do nas nawet osoby, które pod względem profilu (osiągnięć szkolnych i pozaszkolnych) są niesamowite, niemniej nie są wyćwiczone w tym „sporcie” (aplikowaniu na studia). Zamiast ryzykować, że Twoja aplikacja również trafi od razu do kosza ze względu na jakiś mały (lub duży) szczegół, o którym nie wiesz, Wypełnij formularz poniżej, a pomożemy Ci w aplikacji!

                 

                  Chcę studiować za granicą



                   

                  Jak zmaksymalizować szansę, że uda się dostać do TOP10 uczelni już na poziomie licencjatu?

                  Aplikować do możliwie dużej liczby krajów, w których da się uczyć po angielsku (chyba, że macie to szczęście posługiwania się trzecim językiem). Studia za granicą to nie tylko UK i USA. Świetne uniwersytety istnieją też w Holandii, Włoszech, Irlandii, Danii czy Szwecji, a także mniej oczywistych Czechach i Belgii. Pomagamy oczywiście w aplikacji na studia we wszystkich tych krajach.

                   

                  Co zrobić, jeśli nie jestem pewien lub pewna, że dobrze wybieram?

                  Pisać, dzwonić do nas lub umówić się na bezpłatną konsultację!

                  EduCat pomoże Ci w procesie aplikacji na studia za granicą. Nasi Mentorzy wspierają uczniów na różnym etapie przygotowań do aplikacji – czy potrzebujesz pomocy z systemem aplikacyjnym, kwestiami przed wyjazdem na studia czy całym procesem od początku do końca. Z całego wsparcia możesz skorzystać w jednym miejscu – na platformie EduCat.

                  W międzyczasie wypełnij formularz, a my pomożemy Ci rozpocząć przygotowania do aplikacji na studia za granicą.

                   

                    Chcę studiować za granicą



                     

                    [/vc_column_text][/vc_column][/vc_row]

                    1. Strona główna
                    2. >
                    3. Studia w Irlandii

                    W tym roku sprawdziliśmy około 50 Personal Statement z kilkunastu różnych kierunków. Na etapie pierwszego draftu, wśród nich 80% było słabych, 10% średnich, 5% dobrych i 5% bardzo dobrych. Żadne nie było świetne, to jest perfekcyjne, stworzone idealnie na miarę docelowej lub docelowych uczelni. Te dobre i bardzo dobre mają szansę akceptacji przez jedną, dwie, czy trzy z pięciu uczelni, do jakich możecie zaaplikować przez brytyjski system UCAS, ale tylko perfekcyjny PS zapewni akceptację lub zaproszenie na Interview (przypadek Oxford i Cambridge) do wszystkich pięciu wybranych uczelni. Co ciekawe, wszyscy popełniacie bardzo podobne błędy, często wynikające z „polskiego podejścia” do pisania dokumentów aplikacyjnych, stawiającego na ilość, nie jakość i na stosowanie stałych (czyli nudnych i wyświechtanych) frazesów. By pomóc wam w doskonaleniu PS na własną rękę, zanim wyślecie je do nas do finalnej weryfikacji (którą naprawdę uważam za konieczną, jeszcze nigdy nikt nie wysłał mi PS godnego dostania pięciu ofert), przedstawiamy dziś 10 najczęściej popełnianych przez Was błędów. Piszcie, jeśli cokolwiek jest niejasne lub jeśli nie macie pewności jak interpretować którąś z rad na Wasze własne potrzeby. Jesteśmy od tego, żeby Wam w tym pomóc.

                    Ilość, nie jakość. Festiwal osiągnięć

                    Personal Statement ma limit 4000 znaków (wliczając spacje) i 47 linijek. Nigdzie nikt nigdy nie zapisał, że chodzi w nim o to, żeby wypisać tam jak najwięcej osiągnięć i aktywności. Taka zasada czy kryterium kwalifikacji zwyczajnie nie istnieje. Konkretnie, strona www UCAS mówi: „A personal statement supports your application to study at a university or college. It’s a chance for you to articulate why you’d like to study a particular course or subject, and what skills and experience you possess that show your passion for your chosen field.” Chodzi więc o to, by opisać kilka kluczowych doświadczeń, aktywności lub osiągnięć w taki sposób, że samo doświadczenie odsuwa się na boczny plan, a na przód wychodzą nabyte dzięki niemu wiedza i umiejętności i to, dlaczego są one potrzebne czy adekwatne do Waszego wymarzonego kursu na uczelni i/lub pomysłu na przyszłość (zawód). Dokładnie o tym mówi wymyślona przez nas zasada ABC: Activity, Benefit, Course Career Relevance, o której więcej posłuchać możecie w wywiadzie podlinkowanym poniżej, dokładnie w 10:40:

                    Powtarzane przez wszystkich aktywności i osiągnięcia, truizmy, cytaty

                    Hat Trickiem typowego słabego PS wysłanego nam przez rewelacyjnego pod względem zaangażowania i osiągnięć ucznia lub uczennicy jest:

                    • Model United Nations
                    • Olimpiady przedmiotowe
                    • Wypisanie przedmiotów w szkole

                    Te trzy występują w co najmniej połowie wysyłanych nam PS. Jeśli admissions officers czytają setki PS dziennie, to naprawdę nie ma szans, żebyście zaskoczyli czy zachwycili ich tymi aktywnościami. Wspomnienie MUN-ów lub olimpiad w jednym zdaniu (na każde z nich) jest w porządku, ale tylko jeśli nie rozciągniecie tego na cały akapit i postawicie bardziej na B i C (patrz #1 i zasada ABC), czyli korzyści i adekwatność do kierunku, niż na samym osiągnięciu.

                    Nie używanie Topic sentences

                    Topic sentence to koncept, o którym uczy się w szkołach IB, ale w polskich szkołach już nie, i z wieloletnich obserwacji widzimy, że prace uczniów z polskich szkół po prostu dużo gorzej się czyta. W przypadku Personal Statement, na którym tu się skupiamy, topic sentence to pierwsze zdanie akapitu, które ma wyrażać całość („streszczenie”) wszystkiego, co dalej w akapicie następuje. W pierwszym zdaniu ma więc być nazwa aktywności i w bardzo dużym skrócie co Wam to dało i dlaczego Wam to potrzebne z perspektywy kierunku lub przyszłej kariery. W kolejnych zdaniach akapitu rozwijacie te tematy. Jeśli nie zrobicie Topic sentences ryzykujecie, że czytelnik czytający „na szybko” ominie któryś z ważnych dla Was punktów lub pogubi się, zmęczy czytaniem i zirytuje. By zwiększyć prawdopodobieństwo akceptacji, zdecydowanie stawiamy na klarowność i łatwość w doczytaniu, czym ten konkretny aplikant może się pochwalić.

                    studenci colleague z dyplomami
                    Napisanie dobrego Personal Statement jest kluczowe w drodze na prestiżową uczelnię

                    Nieodpowiednia kolejność

                    Często wysyłacie nam PS, w których kolejność wypisywanych osiągnięć jest zupełnie przypadkowa; co więcej, często nie tworzą ono razem spójnej, konsekwentnie prowadzonej historii. Jeśli chodzi o „najlepszą praktykę” kolejności wymieniania aktywności, nie jest ona nigdzie jasno sprecyzowana, ale my po przetestowaniu naszej własnej koncepcji na setkach aplikacji sugerujemy taką kolejność:

                    1. Wstęp, gdzie od razu wprowadzacie jedną aktywność, która to zainspirowała Was do podjęcia danego kierunku i pomysłu na życie. Wstęp powinien mieć klamrę kompozycyjną, polegającą na tym, że w pierwszym zdaniu mówicie o tym, co Was zainspirowało do podjęcia kierunku, a w ostatnim, co chcecie z wiedzą z tego kierunku zrobić w przyszłości.
                    2. Aktywności, która jest dla Was najbardziej unikalna, wyróżniająca, na zasadzie „nikt inny tego samego w swoim PS nie napisał”. Nie olimpiady i konkursy, bo je na pewno ktoś wypisał (patrz #2). W 99% przypadków najlepiej sprawdzają się tu doświadczenia zawodowe (płatne lub bezpłatne), bo każde z nich jest dla każdego inne, a dodatkowo pokazuje niezależność, odpowiedzialność, przygotowanie na spotkanie z prawdziwym, „dorosłym” światem. Poza tym, każde doświadczenie da się opisać tak, by pasowało do wybranego kierunku.
                    3. Aktywności akademickie, literatura. Pamiętajcie, by wypisać w PS co najmniej dwie książki i przede wszystkim (B i C) co z nich wyciągnęliście i jak ma się to do kierunku i/lub pomysłu na życie. W tym akapicie wypiszcie też kursy offline i online, szkoły letnie.
                    4. Aktywności społeczne, wolontariat. Jest to sekcja ważna dla osób, którym nie udało się zdobyć żadnego doświadczenia, które można nazwać profesjonalnym (praca płatna lub bezpłatna, staż, zlecenie, kontrakt z dowolną firmą). Taka osoba może rozważyć wrzucenie tego akapitu już na miejsce 2. (po wstępie). Lepiej jednak postarać się zdobyć jakiekolwiek profesjonalne doświadczenie niż kombinować w ten sposób – przede wszystkim dlatego, że teraz praktycznie każda świetna aplikacja takie doświadczenia zawiera. Dla osób, które mają już opisane w 2. profesjonalne doświadczenia, ta sekcja jest świetną okazją by pokazać jak dokładają się do społeczeństwa, „paying back” za szanse, które sami dostali, ale też leadership czy management – w końcu często działalności wolontaryjne pozwalają na objęcie wysokiej roli czy funkcji w bardzo młodym wieku, co jest ich ogromnym plusem.
                    5. Zakończenie – hobby, języki, sporty + zdanie pożegnalne. O zakończeniu piszemy więcej w #10. JEst to miejsce na opisanie tematów nieakademickich i nieprofesjonalnych, które jednak pokazują, że jesteście gotowi do ciężkiej pracy jakiej wymagał będzie od Was kurs (B i C z zasady ABC). Zakończenie zakończyć (pun unintended) należy zdaniem, które zamyka klamrę kompozycyjną całego dokumentu i jasno pokazuje Waszą gotowość na podjęcie wyzwania studiowania na uczelni światowej klasy. Więcej w #10 poniżej.

                    Zdania o polskiej konstrukcji

                    Często przenosicie wyrażenia i konstrukcje z języka polskiego bezpośrednio na język angielski, co nie działa. Nie działa po pierwsze dlatego, że to po prostu błąd językowy, a po drugie dlatego, że pokazujecie w ten sposób, że nie jesteście „native” w docelowym języku studiowania, co zniechęca osoby rozważające Waszą aplikację. Oczywiście nikogo tu nie wyśmiewamy czy nie krytykujemy – to normalne, jeśli całe życie uczycie się i rozmawiacie w języku polskim. Niemniej, pamiętajcie, by sprawdzić swój PS z osobą z językiem angielskim na poziomie C2. Co do najczęściej popełnianych błędów, często zamiast pisać zdanie typu „podmiot orzeczenie [co zrobił, kiedy, gdzie, dlaczego]” piszecie skomplikowaną, przeintelektualizowaną konstrukcję typu „robienie [czego, gdzie, kiedy, jak, dlaczego] sprawiło, że podmiot zrozumiał, że [znowu jakieś bardzo długie zdanie podrzędne”. Czyli zamiast „Nina poszła na Oksford, co pozwoliło jej zrozumieć brytyjską kulturę i lepiej odnaleźć się w międzynarodowym środowisku w późniejszym życiu”, piszecie „Pójście na Oksford, które pozwala zrozumieć brytyjską perspektywę, pomogło Ninie odnaleźć się w międzynarodowym środowisku w późniejszym życiu”. I tak naprawdę nikt już nie ma pojęcia, czy bohaterką lub bohaterem tego zdania jest Nina, Oksford, brytyjska perspektywa czy późniejsze życie. Personal Statement, jak sama nazwa wskazuje, ma być o Was i tego się trzymajmy.

                    Zdania dłuższe niż 2 linijki

                    Po prostu nie piszcie zdań dłuższych niż 2 linijki. Czasami mówi się na nie też „zdania do przeczytania „na jednym oddechu”. Nie dlatego, że ktoś będzie je próbował na jednym oddechu czytać, tylko dlatego, że czytający zgubi się po drugim zdaniu podrzędnym czy współrzędnym (drugim „zdaniu w zdaniu”). Dwie linijki łatwo sobie wizualizować i tej zasady się trzymajmy. Biorąc pod uwagę limit 47 linijek w PS, przed Wami tylko 23-24 zdania 😉

                    Nadużywanie zaimków

                    Za bardzo boicie się powtórzeń lub nie umiecie szukać synonimów, przez co za bardzo polegacie na zaimkach. Z uwagi na to, o czym mówię też w punkcie #6 powyżej, jeśli po dowolnym, dłuższym zdaniu użyjecie w kolejnym słowa typu „its”, to czytelnik naprawdę nie wie, o czym mówicie. Lub jest takie ryzyko, a nie chcemy podejmować żadnych ryzyk, maksymalizując Waszą szansę pozytywnego rozpatrzenia PS. Dlatego proszę, szukajcie zamienników do słów, przykładowo poprzez wyszukanie w Google: „[słowo do zamiany] synonym”. Sami tak robimy i się tego zupełnie nie wstydzimy :).

                    Błędy ortograficzne, interpunkcyjne, składniowe

                    Oczywista oczywistość, jesteśmy tylko ludźmi, niemniej nikt nie wysłał nam jeszcze PS bez minimum 10 błędów. Pamiętajcie, że jakość pisanego tekstu świadczy o Was jako aplikantach. Zasady interpunkcyjne są niestety zupełnie inne w angielskim niż polskim. Inna jest też składnia i wyrażenia, nie wolno tłumaczyć bezpośrednio z polskiego na angielski (patrz #5). Dlatego pamiętajcie by wysłać PS do sprawdzenia osobie na poziomie angielskiego C2. My oczywiście zajmujemy się profesjonalnie takimi Final Check-in’ami. Jeśli potrzebujesz ostatecznego sprawdzenia PS to umówcie się z nami na konsultację.

                    Wstęp, który nie jest wstępem

                    Często nie piszecie wstępu w ogóle i zaczynacie od razu od opisywania pierwszej aktywności. Lub piszecie wstęp, który jest generalnymi rozważaniami na temat kierunku, na który idziecie. W obu przypadkach może zdarzyć się tak, że czytająca taki PS osoba odłoży go już po samym początku, a cały Wasz wysiłek włożony w pisanie reszty dokumentu pójdzie na marne. Tego na pewno chcemy uniknąć. Dlatego pierwsze 1-2 zdania PS poświęcić musicie na personalną, unikalną dla Was refleksję nad tym co przyciągnęło Was do wyboru danego kierunku – konkretne doświadczenie, anegdota, obserwacja z życia (nie z literatury, na to jest miejsce w dalszych akapitach). Zaraz po tej refleksji, piszecie 1-2 zdania, w których przedstawiacie swój życiowy cel – kariera X, zmiana świata poprzez Y, zbudowanie biznesu w branży Z – i podkreślacie, dlaczego potrzebujecie Waszego wymarzonego kierunku by podkreślić ten cel. Chodzi o klamrę kompozycyjną – zaczynacie od pasji dla dziedziny (i jej źródła), a kończycie na pomyśle na skatalizowanie tej pasji (do którego niezbędnym krokiem ma być pójście na wymarzony kierunek). Jeśli dobrze to skomponujecie i przekonująco to napiszecie, to czytający tak ułożony wstęp admission officer poczuje, że chce Wam pomóc w osiągnięciu Waszego celu („endgame”).

                    Zakończenie, które nie jest zakończeniem

                    Tak jak często piszecie wstęp, który wcale nie jest wstępem do Waszej opowieści o sobie („personal statement”), tak samo często ni stąd ni zowąd kończycie opowieść, bez poprawnego zakończenia. Jak najlepiej kończyć PS? Najlepiej zutylizować do tego swój ostatni akapit, który zgodnie z radami podanymi w #4 ma być poświęcony na hobby, sporty, języki. Po 1-3 zdaniach o tych właśnie, możecie śmiało dodać zdanie mówiące, że pokazawszy swoją aktywność w dziedzinach profesjonalnych, akademickich i pozaszkolnych (każde w oddzielnym akapicie, zgodnie z #4), jesteście gotowi do rozpoczęcia nauki na uniwersytecie światowej klasy. Stworzy to klamrę kompozycyjną ze wstępem, który mówił o Waszym „dlaczego” i „co później”.

                    Na koniec, podrzucam stworzony przez nas odcinek kursu, który opowiada właśnie o tym, co odróżnia dobry PS od świetnego PS. Czyli taki, który dostanie 103 oferty od takiego, który dostanie ich 4-5.

                    Przeczytałeś artykuł i chcesz aplikować na studia w Anglii? Masz jakieś pytania co do aplikacji?

                    EduCat pomoże Ci w procesie aplikacji na studia za granicą. Nasi Mentorzy wspierają uczniów na różnym etapie przygotowań do aplikacji – czy potrzebujesz pomocy z systemem aplikacyjnym, kwestiami przed wyjazdem na studia czy całym procesem od początku do końca. 

                    W międzyczasie wypełnij formularz a my postaramy się odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania i pomóc Ci rozpocząć przygotowania do studiów za granicą.

                      Chcę studiować w Anglii



                      1. Strona główna
                      2. >
                      3. Studia w Irlandii

                      Gap year to termin, który coraz częściej pojawia się w życiu dookoła nas. 

                      Jeszcze paręnaście lat temu mało kto korzystał z gap year. Obecnie z roku na rok coraz więcej młodych osób korzysta z tej opcji. Co to jest gap year i na czym polega?

                      Gap year - co to znaczy?

                      Gap year po polsku to w dosłownym tłumaczeniu rok przerwy.

                      To mogłoby wyczerpać temat, ale wiele osób może zastanowić się czego dotyczy ten rok przerwy.

                      Nie ma jednej definicji roku przerw. Gap year może dotyczyć wielu dziedzin życia: edukacji czy pracy.

                      Rok przerwy nie zawsze również musi być dokładnie 12 miesiącami – zwłaszcza w przypadku przerw w pracy może to być zdecydowanie krótszy czas.

                      Skupiając się jednak na roku przerwy w kontekście edukacji, jak dokładnie wygląda taki rok przerwy i z czym się wiąże?

                      Gap year związany z edukacji najczęściej wiąże się z rokiem przerwy między:

                      • liceum, a studiami licencjackimi
                      • studiami licencjackimi, a studiami magisterskimi
                      • studiami magisterskimi, a rozpoczęciem pracy zawodowej

                      Przerwa między etapami edukacji jest atrakcyjnym pomysłem dla wielu osób, które chcą się zastanowić jakie studia wybrać – czy to w przypadku studiów licencjackich, czy studiów magisterskich. Wielu uczniów i studentów ceni sobie ten czas na przemyślenie i wybranie odpowiedniej dla siebie ścieżki – co czasem wiąże się ze zmianą zainteresowań zawodowych nawet o 180 stopni!

                      Wiele osób też decyduje się na gap year, aby zarobić czy po prostu odpocząć od nauki.

                      Ostatnia możliwość przerwy między studiami magisterskimi a rozpoczęciem pracy zawodowej jest pograniczem przerwy między edukacją a pracą. Taki rok przerwy często wykorzystują osoby, które przed rozpoczęciem stałej pracy na etacie chcą podróżować, doświadczyć nowych rzeczy i nowych środowisk.

                      Gap year daje czas na zastanowienie się co dalej
                      Gap year daje czas na zastanowienie się co dalej

                      Gap year - pomysły co robić

                      Co robić podczas gap year?

                      Uczniowie i studenci decydujący się na gap year wykorzystują ten czas na wiele sposobów.

                      Jedne z wielu możliwości to:

                      1. Podróżowanie
                      2. Praca
                      3. Wolontariat

                      Najpopularniejszym sposobem, który wybierają młode osoby na spędzenie swojego gap year są właśnie podróże.

                      Dzięki podróżom można poznać nowe środowiska i kultury oraz zobaczyć jak żyje się za granicą. Wiele osób wykorzystuje też ten czas na podszkolenie swoich umiejętności językowych.

                      Taki czas na odkrywanie siebie i poznawanie nowych rzeczy oraz ludzi bardzo otwiera na możliwości i perspektywy czym dokładnie chcemy się zajmować na studiach czy potem w samej pracy –  co też potwierdzają studenci, którzy w ten sposób wykorzystali swój gap year.

                      Gap year – pomysły na podróżowanie

                      Wiele osób decyduje się też na połączenie pracy czy wolontariatu z podróżą.

                      Uczniowie i studenci decydują się na:

                      1. Praca –  możliwości tutaj jest wiele: praca w gastronomii, turystyce czy jako au pair. Dostępność pracy oraz zarobki na miejscu zależą już tylko od miejsca, do którego zechcesz pojechać. Z kolei praca zagraniczna jako au-pair pozwala podróżować przy niskich kosztach (mając zakwaterowanie i wyżywienie) oraz dodatkowych zarobkach na miejscu za granicą. Wystarczy wybrać kraj, do którego chce się jechać i szukać pracy jako au-pair (samodzielnie czy przez jeden z wielu portali pośredniczących).
                      2. Wolontariat za granicą – podróże i wolontariat to świetne połączenie. Gap year poświęcony na wolontariat pozwala również pojechać do wielu miejsc daleko od Europy (w zależności od tego, jaki kraj wybierzesz). Jest wiele organizacji, które pomagają przy organizacji takiego wolontariatu – np. AISEC.
                      3. Work and Travel – połączenie podróży z pracą: tego dokładnie dotyczą popularne programy najczęściej dotyczące wyjazdu do USA dla osób zza granicy. Najczęściej programy Work and Travel są kilkumiesięcznymi wyjazdami, podczas których połowę czasu spędzasz pracując na obozach letnich z młodzieżą, a drugą połowę czasu możesz wykorzystać na podróże po USA. Tutaj również znajdziesz wiele organizacji pośredniczących w takich programach.

                      To tylko kilka z pomysłów – możliwości są nieograniczone. Liczy się przede wszystkim to jaki pomysł będzie odpowiedni dla Ciebie.

                      Gap year po maturze

                      Coraz więcej osób bezpośrednio po maturze decyduje się na rok przerwy przed rozpoczęciem studiów. 

                      Uczniowie najczęściej wybierają spośród podróżowania połączonego z pracą bądź samego podróżowania – jeśli budżet im na to pozwala.

                      Oprócz wyżej wymienionych pomysłów gap year po maturze jest często wybierany też z jeszcze jednego powodu.

                      Gap year po maturze jest rozwiązaniem, które sporo uczniów wybiera niekoniecznie tylko z wyboru, ale również z konieczności. 

                      Uczniowie, którzy późno podjęli decyzję, na jakie studia chcą aplikować bądź gdzie chcą wyjechać na studia np. zagraniczne decydują się na rok przerwy, aby:

                      • poprawić maturę
                      • poświęcić dodatkowy czas na naukę do dodatkowych egzaminów jak certyfikat językowy czy testy wstępne na niektóre kierunki
                      • wykorzystać dodatkowy czas na przygotowanie i podszlifowanie portfolio

                      Pamiętaj jednak, że jeśli planujesz aplikację na studia medyczne np. w UK, wiele prestiżowych uczelni przyjmuje studentów od razu po maturze, nie pozwalając na gap year.

                      Zatem trzeba pamiętać, że gap year przy aplikacji na medycynę często nie jest możliwy. Przy większości innych kierunków zagranicznych, gap year nie jest przeszkodą, a czasem wręcz jest mile widziany.

                      Gap year po studiach

                      Gap year po studiach licencjackich jest świetnym pomysłem dla wielu absolwentów.

                      Tutaj studenci często korzystają z pomysłu na: podróż i pracę czy podróż i wolontariat.

                      Jakie są plusy i minusy gap year w tym przypadku?

                      Plusem jest zdecydowanie doświadczenie, które zdobywasz – czy to w pracy, czy podczas wolontariatu bądź zwykłej podróży. Dzięki temu masz również czas na zastanowienie się co dalej i na skorzystanie z luzu przed wejściem w ‘dorosłość’.

                      Minusem może być brak motywacji do powrócenia na studia. Oczywiście nie każdy odnajdzie się i nie każdy potrzebuje studiów magisterskich. Jeśli jednak chcesz rozpocząć studia 2. stopnia, a gap year spędzisz pracując i zdobywając doświadczenie zawodowe, wiele osób potwierdza, że w takim wypadku powrót do nauki może być wyzwaniem.

                      Gap year - opinie

                      Czy warto jechać na gap year?

                      Dużo zależy od tego, jaki masz plan na ten rok przerwy.

                      Opinie o gap year jednak w większości są takie, że daje duże możliwości, a przede wszystkim daje czas na zastanowienie się co dalej i odsapnięcie od rutyny oraz nauki/pracy.

                      Jakie są wady i zalety gap year?

                      Jako zalety osoby, które skorzystały z tego rozwiązania wymieniają między innymi:

                      1. Czas na zastanowienie się co dalej
                      2. Możliwość poeksperymentowania i spróbowania różnych aktywności poza utartymi schematami.
                      3. Czas spędzony podczas gap year można wykorzystać jako ważny punkt w CV czy liście motywacyjnym na studia
                      4. Możliwość zaoszczędzenia pieniędzy przy połączeniu gap year z pracą.

                      Wady gap year również się znajdą. Przede wszystkim trzeba pamiętać o tym, że robiąc rok przerwy między liceum a studiami, nie wszystkie uczelnie, a zwłaszcza nie na wszystkie kierunki takie rozwiązanie będzie akceptowane. 

                      Studenci, którzy zdecydowali się na gap year, nie robiąc nic konkretnego podczas tych 12 miesięcy podkreślają, że żałują braku lepszego zorganizowania swojego czasu. 

                      Decydując się na niego, ważne jest przede wszystkim wykorzystanie tego czasu do maksimum, a gap year może być jedną z najlepszych przygód Twojego życia.

                        Chcę studiować za granicą



                        1. Strona główna
                        2. >
                        3. Studia w Irlandii

                        “Nie wiem, jakie studia wybrać” – to zdanie nurtuje wielu polskich licealistów. Decyzja na temat przyszłej kariery edukacyjnej jest bardzo ważna. Nie dopuść do tego, aby wybór Twojego kierunku studiów był dziełem przypadku. To trochę tak, jakby ścieżkę swojej przyszłej edukacji uzależniać od losowania totolotka, albo ślepego trafu spośród setek możliwości. Decyzja o tym, jaki kierunek wybrać jest jedną z ważniejszych i też trudniejszych do podjęcia przez uczniów liceum, dlatego poniżej przedstawiamy krótki poradnik, jak wybrać studia, jak przejść przez ten proces łatwo i pewnie z podniesioną głową.

                        Jakie studia wybrać i co brać pod uwagę przy wyborze?

                        Na początku postaramy się odpowiedzieć na najważniejsze pytania dotyczącego tego, kiedy wybrać kierunek studiów i jak się przekonać, że będzie on dla nas najlepszy. Przecież nie chcemy wybierać w ciemno, prawda?

                        Kiedy wybrać kierunek studiów?

                        Najlepiej, gdybyśmy już przy wyborze liceum wiedzieli, jaka ścieżka rozwoju będzie dla nas najlepsza. Ale odpowiedzmy sobie szczerze – jest bardzo mało osób, które w wieku 15 lat mają już doskonale sprecyzowane plany życiowe. Według EduCat najlepszym momentem na podjęcie decyzji odnośnie kierunku studiów jest czas 2 klasy liceum, czyli dwa lata przed rozpoczęciem studiów. Najpóźniej natomiast należy podjąć ten wybór na początku klasy maturalnej – zanim złożymy deklaracje maturalne. Później będzie nam już ciężko zmienić zadeklarowane przedmioty, które musimy zdać, a też opanowanie materiału na egzamin z nowo wybranego przedmiotu nie będzie najprostsze. 

                        Jak wybrać kierunek studiów?

                        Zacznijmy od tego, czego nie robić. Po pierwsze – nie wybieraj kierunku studiów pod wpływem presji Twoich znajomych i rodziny. Pamiętaj, że każdy z nas jest inny, ma inne predyspozycje i zainteresowania. Po drugie – nie wybieraj studiów pod wpływem wyborów przyjaciół. Wiele osób boi się wybrać inny kierunek niż znajomi, ponieważ obawiają się być sami w nowym miejscu. Pamiętaj jednak, że na studiach poznasz nowych znajomych, a stare przyjaźnie przetrwają mimo wszystko.

                        Na co w takim razie zwrócić uwagę? Na Twoje zainteresowania i predyspozycje, a także, w czym czujesz się dobrze, czyli na Twoje indywidualne potrzeby. 

                          Chcę zrobić test Morrisby



                           

                          Wybór studiów uzależnij od tego, co Cię najbardziej interesuje. Co najczęściej czytasz, co sprawia Ci frajdę. Uwielbiasz grać w gry i jednocześnie pasjonujesz się sztuką, masz talent do rysowania, jesteś osobą kreatywną – może dobrym pomysłem będzie rozważenie takiego kierunku jak game design? 

                          Wybierając studia dla siebie, zwróć też uwagę na Twoje predyspozycje. Czym są predyspozycje? To Twoje indywidualne cechy, które sprawiają, że znakomicie odnajdujesz się w niektórych zadaniach. Taką predyspozycją może być skrupulatność, ale też umiejętność odnajdywania się w chaosie, empatia, umiejętności liderskie, czy też doskonałe radzenie sobie z liczbami i analizą danych.

                          Predyspozycje są ważne przy podejmowaniu decyzji o tym, jakie studia wybrać. Test diagnostyczny Morrisby, dostępny na naszej Platformie jest jednym z narzędzi, które w takiej decyzji mogą Ci pomóc.

                          Przy wyborze kierunku studiów zwróć też uwagę na Twoje indywidualne potrzeby. Czy wolisz pracować samodzielnie, czy w grupie? Chcesz dużo podróżować, czy jednak wolisz mieć jedno miejsce pracy? Lubisz występować publicznie, czy raczej jesteś typem introwertyka, który unika wybijania się przed szereg? To bardzo ważne z punktu widzenia wyboru przyszłej ścieżki kariery. Osoby mniej empatyczne, które wolą pracę indywidualną i stronią od kontaktu z ludźmi, ale interesują się tematami medycznymi mogą w takim wypadku wybrać np. bioinżynierię, studia biologiczne, chemiczne lub inne związane z pracą laboratoryjną.

                          Masz wiele zainteresowań lub czujesz się dobrze w wielu przedmiotach? Zastanów się w takim razie, czego zdecydowanie nie chcesz robić w przyszłości – ten krok pozwoli zawęzić pole Twoich poszukiwań. Spisz swoje przemyślenia – pozwoli Ci to uporządkować swoje myśli.

                          wybór liceum często wiąże się już z wyborem studiów
                          Wybór liceum często wiąże się już z wyborem studiów

                          Jakie studia wybrać po liceum?

                          Wcześniej pisaliśmy o tym, że bardzo ważne jest zdecydowanie o kierunku studiów jeszcze przed wybraniem rozszerzeń na maturze. Będą one potrzebne na niektóre z kierunków. To, na jakim profilu jesteś, zapewne zdefiniowało też wybór Twoich przedmiotów. Natomiast bycie w klasie biologiczno-chemicznej nie obliguje Cię do tego, aby iść na medycynę, podobnie jak klasa humanistyczna to nie wyznacznik pójścia na studia prawnicze.

                          Jakie studia wybrać po biologii i chemii?

                          Wielu uczniów z klas biologiczno – chemicznych swoją przyszłość widzi na medycynie. Co jednak jeśli fascynują Cię przedmioty ścisłe, takie jak biologia, chemia, fizyka, ale niekoniecznie chcesz pracować jako lekarz? Jest bardzo dużo alternatyw kierunków okołomedycznych, które możesz rozważyć. Przykładami są:

                          • farmakologia,
                          • kognitywistyka,
                          • inżynieria biologiczna czy biochemiczna,
                          • biofizyka,
                          • neurobiologia, 
                          • genetyka, 
                          • mikrobiologia,
                          • studia biomedyczna.

                          Takich kierunków moglibyśmy wymienić niezliczoną ilość, ponieważ alternatyw jest bardzo dużo. Wszystko zależy od tego, czy chcesz pracować w laboratorium, czy poza nim, czy wolisz prowadzić badania z ludźmi, czy eksperymenty w zamkniętym pomieszczeniu, czy bardziej interesuje Cię chemiczna część organizmu, czy fizyczny aspekt świata. Każdy z tych kierunków jest fascynujący. Zapoznaj się z nimi i zastanów, który byłby dla Ciebie najlepszy.

                          Jak wybrać studia - studia a praca

                          Odpowiedź na to pytanie, wbrew pozorom jest prosta – takie, które będą sprawiać Ci przyjemność. W ostatnich latach wśród najbardziej popularnych kierunków przewijają się naprzemiennie takie kierunki jak:

                          • informatyka,
                          • psychologia,
                          • medycyna,
                          • prawo,
                          • zarządzanie.

                          Nie sugeruj się jednak wyborem kierunku studiów ze względu na jego popularność. Prawda jest taka, że jeśli nie jest to dla Ciebie interesujący temat i kierujesz się wyborem, tylko ze względu na prawdopodobnie wysokie zarobki po ukończeniu danego kierunku, to nie jest to motywacja, która zapewni Ci sukces. Możesz dostać się na taki kierunek, ale czy będziesz się na nim rozwijać i dążyć do tego, aby być najlepszym, jeśli nie będziesz mieć w sobie pasji? Raczej nie.  

                          Odwrotna sytuacja nastąpi, kiedy wybierzesz kierunek z pasji – wtedy bez względu na to, jak bardzo niszowy kierunek wybierzesz, Twoja chęć rozwoju sprawi, że nauka, a później praca będzie dla Ciebie przyjemnością.

                          Jakie studia wybrać, żeby mieć pracę – takie, które będą Twoją pasją.

                          Istotne podczas studiów jest doświadczenie, jakie zdobędziesz podczas studiów oraz to, czy uczelnia przygotuje Cię do praktycznego wejścia na rynek pracy. Dlatego podczas decyzji o tym, jakie studia wybierzesz dla siebie, weź pod uwagę:

                          • jakie przedmioty wykładane są podczas wszystkich lat studiów i czy ich struktura ma dla Ciebie sens?
                          • czy uczelnia proponuje wymiany studenckie podczas studiów? Z jakimi krajami?
                          • czy uczelnia ułatwia dostęp do praktyk studenckich? czy współpracuje z firmami, które takie praktyki mogą zapewnić?
                          • na jakim sprzęcie uczą się studenci? Jest to szczególnie istotne dla studentów kierunków okołomedycznych i technicznych. 

                          Podczas rozpatrywania propozycji uczelni koniecznie zwróć uwagę na ofertę uczelni zagranicznych, które słyną z praktycznego podejścia do nauczania, praktycznego rozłożenia zajęć oraz bardzo otwartego podejścia wykładowców do studentów. Jednocześnie, jako student zagranicznej uczelni, zdobywasz już międzynarodowe doświadczenie, także na praktykach oferowanych przez uczelnię. Jest to bardzo dobrze widziane przez przyszłych pracodawców.

                          Test Morrisby pomaga przeanalizować predyspozycje zawodowe
                          Test Morrisby pomaga przeanalizować predyspozycje zawodowe

                          Test Morrisby

                          Test predyspozycji to jedno z narzędzi, które może pomóc Ci w wybraniu odpowiedniego dla Ciebie kierunku studiów. Test Morrisby to narzędzie wykorzystywane na całym świecie już od ponad 50 lat w celu pomocy uczniom w zdecydowaniu, jaki kierunek studiów będzie zgodny z ich predyspozycjami. Test bada predyspozycje werbalne, numeryczne i abstrakcyjne, a także pyta o preferencje uczniów w kwestii ich wyobrażonego przyszłego zawodu i na tej podstawie proponuje dziedziny studiów, w których uczeń odnajdzie się najlepiej. 

                          Po zrobieniu testu Morrisby uczniowie dostają pełny raport kierunków oraz dostęp do ogromnej bazy wiedzy na temat ścieżek edukacyjnych możliwych po każdym z nich. Przede wszystkim zyskują pewność, że wybrany przez nich kierunek, to właśnie ten jedyny. Ta pewność daje motywację do spełniania marzeń i rozpoczęcia przygotowań do aplikacji. 

                          Test Morrisby znajdziesz na naszej Platformie EduCat.